Kochana Córeczko .... walka o Ciebie treścią mojego życia ............ epilepsja...

Olej z konopi i medyczna marihuana

Losy projektu ustawy o tzw. medycznej marihuanie

Wczoraj w Sejmie byłam świadkiem kolejnego aktu ignorancji władzy na wołanie o pomoc suwerena. 
Jestem tak bardzo wykończona emocjonalnie, że jedyne na co mnie stać to udostępnienie Wam linków do informacji z mediów. 
Na końcu zamieszczam także - jak zawsze trafny - komentarz Bogdana Jota. 
 
IMG_7811.PNG
 
 
 
 

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Poslowie-zdecydowali-nie-bedzie-kontrolowanych-upraw-leczniczej-marihuany-w-Polsce,wid,18686178,martykul.html?ticaid=118841

 
"LOGIKA SEJMOWA
Podejrzewałem to od dawna, ale teraz mam dowód: w Sejmie zasiadają ludzie o ograniczonej zdolności myślenia. Muszę od razu zaznaczyć, że nie wszyscy posłowie tak mają. (...) Oto mój dowód (http://www.pap.pl/aktualnosci/news,785179,sejmowa-podkomisja-pracuje-nad-projektem-ws-marihuany.html):
 
"…konopie będą sprowadzane z zagranicy, a ich uprawa w Polsce nadal nie będzie możliwa. Bartosz Arłukowicz (PO) zwracał uwagę, że takie uprawy w Polsce byłyby kontrolowane i prowadzone przez państwowe instytuty; dopytywał o powody braku zgody na uprawę konopi w Polsce. Raczak wskazał, że istnieje obawa, iż prowadzenie takich upraw w Polsce mogłoby przyczynić się do legalizacji tzw. rekreacyjnego wykorzystywania marihuany".
 
Rozbierzmy ten fragment. 
 
Po pierwsze: jaki jest związek ściśle kontrolowanych przez państwowe instytucje upraw na cele medyczne z użytkiem pozamedycznym? Moim zdaniem żaden. No, chyba że teraz, już sporo ponad rok od zmiany władzy, wciąż słuszna jest uwaga, że w Polsce państwo istnieje tylko formalnie, wtedy być może związek istnieje. Ale nie tylko w odniesieniu do marihuany, również morfiny, materiałów wybuchowych i wszystkich innych rzeczy, które (tylko formalnie?) podlegają państwowej kontroli.
 
Po drugie: według społecznego projektu Sejm miałby tak zmienić prawo, żeby uprawy marihuany do celów leczniczych były w Polsce legalne. No a kto mógłby ewentualnie zalegalizować użytek pozamedyczny? No przecież także tylko Sejm. Czyli: Sejm nie zalegalizuje jednej rzeczy, bo się boi, że potem zalegalizuje także inną, choć tej innej legalizować nie chce. 
 
Komentarz mój: logika w polskim parlamencie istnieje tylko formalnie. Komentarz Stanisława Michalkiewicza (http://www.michalkiewicz.pl/ - wygłaszany w wielu zupełnie innych sprawach, ale pasuje): jak małą mądrością rządzony jest ten kraj… "
 
(skopiowane i wklejone z bloga: http://marihuanaleczy.pl/logika-sejmowa/)